Dzięki przychylności właściciela Centrum Rehabilitacji na Płotkach (dawne budynki Geovity) mieliśmy możliwość zrobić coś, co chodziło nam po głowie od lat.

Wyburzyliśmy część ściany, w której zamurowano strzelnicę schronu bojowego!

Dla przypomnienia (pisaliśmy o tym w marcu 2015r. w artykule pt.: "A jednak jest"), obiekt o nietypowej konstrukcji, jedyny taki na Pozycji pilskiej znajdował się w piwnicy budynku i blokował ogniem czołowym drogę do Zelgniewa. Jego strzelnica była prawdopodobnie zamaskowana oknem piwnicznym. W tym miejscu stały dawniej dwa budynki, podobno zniszczone podczas działań wojennych, schron miał również nie przetrwać.

Okazało się jednak, że budynki nie zostały zniszczone, tylko w latach 70. przebudowane i połączone łącznikiem, tworząc jeden duży budynek. A obiekt bojowy wbudowany w dolną kondygnację budynku nadal tam jest, i stanowi małą izbę (ok. 180 cm x 180 cm) w dużym narożnym pomieszczeniu. Schron niestety nie posiada już płyty pancernej grubości 3 cm typu 422P01 oraz pozostałego wyposażenia. W otwór strzelnicy została wmurowana krata, a jej stopniowany, przeciwrykoszetowy profil zamurowano dużymi, obrobionymi kamieniami. Wszystko przykrywała prawie 5 cm warstwa tynku, z zewnątrz nie było widać żadnych śladów po obiekcie.

Łatwo nie było, zaprawa dobrze trzymała, powoli usuwaliśmy spoinę i pierwszy kamień, potem kolejne, odkrywając otwór strzelnicy oraz szczelinę obserwacyjną. Do budowy strzelnicy wykorzystano beton i cegły, w kilku miejscach tynk odpadł. Relacje z dalszych prac wkrótce.

Wielkie podziękowania dla właściciela Centrum Rehabilitacji na Płotkach za przychylność i wsparcie.
To nie koniec naszych działań na rzecz popularyzacji pilskich fortyfikacji